granitowyblat

Blaty kuchenne, co wybrać? Cz. 1

Kuchnia potrzebuje lodówki, piekarnika, kuchenki, czy to gazowej, czy indukcyjnej oraz zlewozmywaka. Reszta rzeczy jest w zasadzie bardzo opcjonalna. Jest jeszcze jeden element wyposażenia, który jest dość istotny i gdy dobrze dobrany, może nieco zmniejszyć ilość potrzebnych nam w kuchni gadżetów. Mowa o blacie kuchennym. Jeśli wybierzemy odpowiedni model, to nie dość, że nasza kuchnia będzie po prostu ładna, to jeszcze będziemy mieli możliwość pozbycia się wszelkiej maści desek do krojenia czy też ubijania kotletów.

Zacznijmy od najtańszego, tak zwanego laminowanego blatu. Generalnie jest on wykonany z różnych materiałów, na ogół bardzo kiepskiej jakości. Nigdy nie prezentuje dobrej wytrzymałości na czynniki fizyczne, czasem poradzi sobie albo z temperaturą, albo z odbarwieniami. Jedyna zaleta, to cena – kilkadziesiąt złotych za metr. Drugim rozwiązaniem, należącym do kategorii ekonomicznych, acz już znacznie droższym, jest syntetyczny kamień. Blaty z konglomeratu cechują się o niebo lepszymi właściwościami, świetnie wyglądają, dobrze się je czyści. Co prawda ścierają się dość mocno, co jest widoczne w szczególności przy błyszczących wariantach, oraz nie są jakoś wybitnie odporne na zarysowania i podobne fizyczne uszkodzenia, jednak są bez porównania lepsze od laminatów. Cena – ok 300 złotych za metr. Za dwukrotnie większą gotówkę, otrzymamy coś, co wielu uważa za idealne rozwiązanie kwestii blatu kuchennego. Granitowy blat, choć ciężki i niewystępujący w zbyt wielu wariantach kolorystycznych. Nie ma jednak sobie równych, jeśli idzie o wytrzymałość na zadrapania i do tego wszystkiego rzecz jasna, łatwo go wyczyścić. Nie straszne mu wysokie temperatury i czynniki chemiczne. Wszystko to za jedyne 600 złotych za metr. Nie jest to jednak jedyne rozwiązanie.

Jedno przemyślenie nt. „Blaty kuchenne, co wybrać? Cz. 1

  1. Według mnie nie ma co kupować tanich blatów kuchennych, szybko niszczeją co sprawia,że kuchnia pomimo tego, że może być nowa traci na jakości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *