oczko wodne

Glony w oczku wodnym

Oczko wodne należy bezsprzecznie do tych elementów naszego ogrodu, które nadają mu niepowtarzalny klimat. Każde oczko wymaga jednak sporej ilości pracy i nawet najprostsze może sprawić kłopoty, gdy będzie miał w nim miejscu przerost glonów. Jak sobie z nimi radzić? Na wstępie odpowiadamy na pytanie, które na pewno padnie: Nie, glonojad nie wchodzi w grę!
Glony najczęściej atakują małe i płytkie oczka wodne, które narażone są na działanie światła. O ile powiększenie oczka wodnego rzadko wchodzi w rachubę, o tyle jego zacienienie powinno być pierwszym krokiem w walce z wykwitami glonów. Kolejnym krokiem w walce z glonami powinien być odpowiedni dobór roślin wodnych – co ciekawe, zdarzają się oczka wodne bez nich. Nie należy też zbytnio panikować, gdy zazieleni się woda w nowopowstałym albo gruntownie wyczyszczonym oczku wodnym – po maksymalnie trzech, czterech tygodniach powinna ona wrócić do normy, gdy tylko uzyska równowagę biologiczną. Jeżeli glonów jest zbyt wiele – na rośliny może być już za późno. Wtedy powinniśmy sięgnąć po specjalistyczny preparat do ich zwalczania, przy czym pamiętajmy, aby uważać na to, co kupujemy – jeżeli kupimy taki, który przeznaczony jest do basenów, może mieć on zgubny wpływ również na rośliny! Jeżeli jednak istnieje tylko taka możliwość – unikajmy korzystania ze środków chemicznych. Spróbujmy wyłowić nadmiar glonów, jeśli jest taka możliwość, ograniczmy dostęp światła do zbiornika oraz połóżmy na dnie ażurowe worki z kwaśnym torfem. W większości wypadków, takie postepowanie powinno być wystarczające. Co istotne – gdy karmimy ryby, nie przekarmiajmy ich, niezjedzone przez nie pożywienie będzie świetnie wykorzystane przez glony. Podobnież uważajmy na wszelką inną materię organiczną w oczku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *